19 października 2017
Imieniny obchodzą:
Piotra, Michała, Ziemowita

      Każdy seans jest inny, czyli 20-lecie Plasnetarium w Potarzycy  
 

admin | 01 Oct 2013

-Astronomia to nie jest show, które skupia wokół siebie mnóstwo ludzi i trudno się z nią przebić, ale jeżeli wycieczki przez 20 lat tu przyjeżdżają to znaczy, że to jest sukces - mówi Elżbieta Owczarek wdowa po twórcy Planetarium w Potarzycy - Andrzeju Owczarku. Opiekunka Planetarium rozmawia z nami z okazji 20-lecia istnienia obiektu.

W ciągu 20 lat istnienia Planetarium w Potarzycy odwiedziło je około 180 tys. ludzi. Podczas jednej Nocy Muzeów potrafi się tam przewinąć 800 osób. Kalendarz, w którym zapisywane są wycieczki chcące podziwiać sklepienie nieba już dawno jest zapełniony do końca roku. Mnóstwo osób przyjeżdża do Potarzycy wielokrotnie, by powtórnie obejrzeć niezwykłe seanse, a opiekunowie planetarium - Elżbieta Owczarek i Radosław Mikołajczak zaspokoją oczekiwania nawet najbardziej wybrednych gości. - Rzadko kiedy ktoś wychodzi niezadowolony. Na ogół projekcje kończą się brawami - mówi Elżbieta Owczarek. Dzieje się tak, ponieważ każdy seans jest inny. Jest on zawsze dostosowany do grupy wiekowej, a czasami dodatkowo do życzeń nauczycieli. - Przyjeżdżają do nas przedszkolaki, uczniowie, studenci, a nawet osoby należące do Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Ludzie bardzo mało wykształceni i profesorowie wyższych uczelni. Dla każdego, przeprowadzamy ten seans z szacunkiem. Każdy jest tak samo naszym widzem - tłumaczy opiekunka planetarium.

Mąż, wyjeżdżając do szkoły, mówił: „Dzisiaj będę późno” i ja już wiedziałam co on będzie robił.
20 lat temu nikt nie podejrzewał, że, dla wielu szalony, pomysł wybudowania szkolnego planetarium przez Andrzeja Owczarka - nauczyciela plastyki, z zamiłowania astronoma, odniesie taki sukces. - W latach 70. i 80. mąż prowadził kółka astronomiczne w szkole i umawiał się z uczniami na wieczorne obserwację nieba. Chciał im przekazać tę astronomię w jak najbardziej widoczny sposób. Niestety - ile razy się z nimi umówił, tyle razy nie było pogody. No i wpadł na pomysł, że zbuduje Planetarium - wspomina Elżbieta Owczarek. Tak powstało pierwsze w Polsce Planetarium przy szkole podstawowej.

Budowa Planetarium rozpoczęła się w połowie lat 80 i trwała około sześciu lat. - W tym czasie mój mąż, wyjeżdżając do szkoły, mówił: „Dzisiaj będę późno” i ja już wiedziałam co on będzie robił - mówi pani Elżbieta. Jak przyznaje dzisiejsza opiekunka potarzyckiego centrum planet, wtedy jej rola w całym przedsięwzięciu ograniczała się do nieprzeszkadzania, wspierania oraz pomagania. Dlatego też chętnie uczestniczyła w każdej podróży męża związanej z jego projektem. - Andrzej budował planetarium w czasach, gdy nie było poczty kurierskiej czy internetowej, a nawet telefonów w domach. Cokolwiek było trzeba załatwić, jechaliśmy do Łodzi, Warszawy, Krakowa, Jeleniej Góry... Stamtąd przywoziliśmy potrzebne obiektywy, soczewki... Powoli zostały wykute 24 fragmenty nieba i 6 tys. gwiazd, bo tyle widać ich gołym okiem na pogodnym niebie - wspomina żona miłośnika astronomii. Pani Elżbieta, jak sama mówi, była sekretarką. Później, po uruchomieniu obiektu, zapisywała wycieczki chętne obejrzeć gwiaździsty seans. - Oczywiście, głównym prowadzącym zawsze był mąż, ja byłam tylko taką siłą wspomagającą. Zawsze ceniłam zainteresowania męża i to co robił. Nigdy nie powiedziałam mu, że marnuje czas - przyznaje skromnie.

Serce Planetarium bije cały czas tak samo
Planetarium w Potarzycy oficjalnie otwarto w październiku 1993 r., chociaż już od marca korzystano z niego w szkole. Znajdowało się ono w jednej z klas i pełniło rodzaj pomocy dydaktycznej dla uczniów ówczesnej państwowej szkoły podstawowej (dziś jest to placówka niepubliczna - Centrum Oświatowo-Kulturalne im. Jana Heweliusza w Potarzycy). - To właśnie nasi uczniowie byli pierwszymi widza­mi, którzy oklaskami nagrodzili to, że niebo się porusza, że gwiazdy świecą - wspomina pani Elżbieta. Jak podkreśla wdowa po twórcy planetarium, Andrzej Owczarek mógł zawsze liczyć na wsparcie wieloletniej pani dyrektor placówki - Haliny Szulc. - Zawsze mój mąż mówił, że w żadnej innej szkole nie miałby takich warunków do powstania i prowadzenia planetarium, jakie zostały mu tutaj stworzone - mówi. Obecnie szkoła również wspiera działalność Planetarium.

Niedługo po otwarciu obiekt został wpisany do Międzynarodowej Unii Astronomicznej i uznany, jako jedno z 15 planetariów w Polsce. To przyniosło mu sławę, która nie słabnie do dziś. - Potem tak to się potoczyło, że wszyscy chcieli je zobaczyć. Wszyscy chcieli tu przyjeżdżać. No i przyjeżdżali. Mimo że to nie była jeszcze tak bardzo rozpowszechniona sprawa. Już wtedy - w latach 90. zawitały do Potarzycy wycieczki z całego świata - wspomina opiekunka centrum planet. Natłok odwiedzających sprawił, że w 2006 roku Planetarium zostało przeniesione z klasy do obecnego, specjalnie wybudowanego pomieszczenia. Starą, drewnianą kopułę, zastąpiła profesjonalna, ale jak podkreśla pani Elżbieta: - Serce Planetarium, czyli projektor, mimo że musi być unowocześniany i konserwowany, pozostaje cały czas ten sam.

Wraz z rosnącym zainteresowaniem Planetarium posypały się nagrody i wyróżnienia. - Jeszcze w 1993 roku mąż otrzymał tytuł „Jarocinianina Roku”. Potem dostał nagrodę Fizyków Polskich, mimo że nie był fizykiem z wykształcenia, a jedynie z zamiłowania - przypomina pani Elżbieta. Dzieło Andrzeja Owczarka znalazło także przychylność mediów. O planetarium powstawały audycje radiowe oraz telewizyjne. O jego twórcy pisały gazety kobiece, jak i czasopisma naukowe. - Elżbieta Dzikowska poświęciła mężowi cały rozdział swojej książki „Podróżuj po Polsce! Północny zachód” z serii „Groch i kapusta” - informuje opiekunka planetarium. Następnie przyszedł czas na nagrody Kuratora Oświaty oraz Ministra Edukacji Narodowej, a także medal „Za zasługi dla województwa wielkopolskiego”. Już pośmiertnie, w 2011 roku, Andrzej Owczarek otrzymał statuetkę nagrody burmistrza Jarocina im. gen. Stanisława Taczaka „Za Zasługi dla Ziemi Jarocińskiej”. W tym samym roku, z okazji 18 lat istnienia obiektu, planetarium otrzymało imię swojego twórcy oraz dowód osobisty od burmistrza Jarocina - Adama Pawlickiego. - Myślę, że mąż w jakimś stopniu został dostrzeżony mimo że nigdy nie zabiegał o sławę. Zawsze twierdził, że robi to dla siebie i dla uczniów - mówi Elżbieta Owczarek.

Niebo nad Planetarium zgasło w 2010 roku, ponieważ zachorował jego opiekun, który zmarł 7 marca 2011 roku. Planetarium znowiło swoja działalność w październiku 2011 roku. Jego prowadzenia podjęli się Radosław Mikołajczak - dawny uczeń twórcy obiektu oraz Elżbieta Owczarek - żona miłośnika astronomii. - Dwa lata pracujemy już bez tego, który je stworzył, ale musimy go godnie zastępować. Jakoś nam się udaje, bo kalendarz jest pełen, zainteresowanie nie słabnie - mówi opiekunka planetarium.

Nie chciałabym komercjalizować działalności planetarium
Corocznie potarzyckie planetarium przeżywa prawdziwe oblężenie podczas Nocy Muzeów. W ciągu kilkunastu godzin jej trwania przez obiekt potrafi przewinąć się do 800 osób. Seanse są tak oblegane, że nie wszyscy mogą na nie od razu wejść. Ludzie muszą cierpliwie czekać na swoją kolej. - A nieraz robimy malutkie projekcje - mówi pani Elżbieta. - W ubiegłym roku ktoś postanowił się zaręczyć w Planetarium i wyświetliliśmy seans tylko dla dwóch osób - wspomina. - Nie chciałabym jednak iść w tym kierunku, by komercjalizować działalność planetarium - mówi jego opiekunka. - Cały czas powtarzam, że projekcja trwa dwie godziny dydaktyczne, które wymagają skupienia i uwagi oraz, z których uczeń ma wynieść wiedzę - zastrzega wdowa po twórcy obiektu. Jak przyznaje Elżbieta Owczarek, większość przyjeżdżających nie odróżnia planetarium od obserwatorium. Dopiero ona tłumaczy i pokazuję różnicę. - Często przyjeżdżają tutaj wycieczki i mówią, że już byli w którymś z polskich planetariów. Po wizycie u nas stwierdzają jednak, że tam było widowisko, a tu zdobywają wiedzę. I to jest właśnie miłe - mówi.

Pani Elżbieta przyznaje także, że już wielokrotnie proponowano jej samodzielne prowadzenie seansów, ale ona nie podejmuje się tego zadania. - Aż się sama sobie dziwię, jak przez te 20 lat nauczyłam się astronomii. W naszym domu była ona drugim dzieckiem. Później stało się nim planetarium. Mąż lubił opowiadać o astronomii. A jak już nie miał komu, to opowiadał mnie - żartuje. - Ale planetarium od strony technicznej musi się zajmować ktoś naprawdę wprawny. Takim kimś jest Radosław Mikołajczak. Oprócz tego, że mówimy o niebie to musimy je jeszcze pokazywać i być zaprzyjaźnionymi z aparatem wyświetlającym - opiekunka planetarium tłumaczy swoją decyzję.

Od czasu do czasu w prowadzeniu projekcji pomaga także Piotr - syn państwa Owczarków. - Dla mojego męża największym zaskoczeniem byłoby to, że właśnie on potrafi prowadzić seanse. Robi to bardzo ładnie - mówi pani Elżbieta nie ukrywając dumy z syna. - Radzi sobie wiedzowo oraz technicznie z czego jestem bardzo zadowolona. Kiedyś nie wyrażał takiej chęci, bo nam się wydawało, że mój mąż będzie zawsze to robił, ale los jednak jest okrutny i pewnego dnia mówi nam, że to już koniec - kontynuuje opiekunka planetarium. Jak wdowa po twórcy planetarium sama przyznaje, nigdy nie spodziewałaby się, że wraz z synem mają tak dużą astronomiczną wiedzę, którą wystarczyło tylko wydostać z zakamarków umysłu. Równocześnie zastrzega, że nigdy nie nazwą się oni astronomami. - Ja zawsze powtarzam, że jesteśmy miłośnikami astronomii. Astronomem jest rzeczywiście człowiek bardzo wykształcony i posiadający tytuły ku temu - zastrzega. - Na pewno nie nazywamy się astronomami, ale być może niejednemu astronomowi nie udało się tylu ludziom przekazać tej wiedzy, jak nam się to udaje - mówi Elżbieta Owczarek.

- Mąż zrobił coś dobrego 20 lat temu. My to tylko kontynuujemy. Nie czuję się tu w żaden sposób ważna, bo nie pomogłam mu aż tyle, żeby teraz powiedzieć, że jest tam moja jakaś wielka zasługa - podsumowuje naszą rozmowę pani Elżbieta i dodaje: - Planetarium jest tak związane z Potarzycą, że niemożliwym byłoby przeniesienie go gdziekolwiek indziej.





Autor:
E-mail: (nieobowiązkowy)
Uśmieszki: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

| Wyczyść pamięć


 Startuj z Życiem!
 Dodaj do ulubionych!
POGODA : JAROCIN
NOWY NUMER

SZYBKI KONTAKT

NAJNOWSZA GALERIA
Jarocin Festiwal 2010 - 30lecie

OGŁOSZENIA DROBNE
 Sprzedam
 Nieruchomości
 Auto-moto
 Praca
 Rolnicze
 Usługi
 Różne
 Towarzyskie
 Informator medyczny

LOKALIZACJA
AKTUALNOŚCI


JAROCIN FESTIWAL


WIEŚCI Z GMIN


SPORT


HISTORIA


KABARET


© 2008 by zyciejarocina.pl do góry